5 Języków Miłości:

  • Afirmujące słowa
  • Wartościowo spędzony czas
  • Wzajemne obdarowywanie
  • Służenie sobie
  • Wzajemny dotyk

Czuć się kochanym to: słyszeć miłe słowa, komplementy, czuć podziw i szacunek, wspólnie spędzać czas, po prostu być razem, razem działać czując, że coś wartościowego możecie dać sobie nawzajem i razem światu, to dawać sobie prezenty: uwagę, poczucie bycia ważnym dla siebie nawzajem, pomoc, troskę, wsparcie, również kwiaty, pyszny obiad i przytulny czysty dom :), bycie dla siebie, liczenie na siebie nawzajem, zaufanie, bycie blisko, oddanie się sobie nawzajem, jak również z szacunkiem danie przestrzeni do bycia w zgodzie sam ze sobą. We wszystkim jest miara, właściwa miara, szukanie harmonii… aby czuć się kochanym i nie zatracić siebie dla kogoś… aby z radością dzielić się miłością i cieszyć się jej owocami.

W poszukiwaniu miłości… Brak miłości, to nie jest bycie samotnym. Można być w związku, szczęśliwym związku i nadal odczuwać brak miłości. Bo miłość możemy tylko odczuć w pełni, jeśli ją czujemy w głębi siebie. To czy dzisiaj czujemy się kochani przez partnera, nie zależy od jego starania się. Posługiwanie się właściwym językiem miłości pomaga, ale nie zapełni pustki wewnętrznej, jeśli nie czujemy miłości wewnątrz nas samych. Partner może „wypalić się” w staraniach, bo ile można… A my ciągle nie czujemy dość, ciągle jest dla nas za mało.

Zwróćmy się z szukaniem miłości do swojego wnętrza, do tego co nas ukształtowało, do systemów rodzinnych, wyrażania miłości przez kobiety i mężczyzn w moim rodzie. To nawet nie chodzi o to czy byliśmy kochani czy nie, jako dziecko. Czy rodzice „wyposażyli” nas w miłość. Oni też działali w swoim systemie rodowym wartości i przekonań na temat miłości, w tym często: zranień, traum, fałszywych przekonań, wstydu, lęków, wycofania się, poczuciu, że jest to nie dla mnie lub za trudne, więc może lepiej poddać się, zrezygnować… Może rodzice lub Wy sami szukaliście miłości w kolejnych związkach, romansach, w przekonaniu, że wreszcie musicie znaleźć właściwą osobę która Was doceni i pokocha… To wszystko jest w nas, schematy/wzorce, zapisane w naszej podświadomości… i mimo naszych starań, kolejni partnerzy zachowuję się podobnie, podobne historie, którym można dać wspólny mianownik.

To można zmienić, uzdrowić. Dotrzeć do źródła zranienia, poszukać zaginioną miłość… i poczuć jak Twoje serce się budzi, rozkwita. Poczuć jak miłość wraca do Ciebie, zaczynasz ją odczuwać, jej ciepło, jej siłę. Często, tyle masz do wybaczenia, poczucia wdzięczności, a może zadośćuczynienia… to cały proces zmian, transformacji… Często, to nazwanie lub redefiniowanie własnego systemu wartości. Ale warto, robisz to dla siebie, dla pełnego doczuwania miłości, dla szczęśliwego związku, dla swoich dzieci, dla przyszłych pokoleń i dla świata, aby stawał się lepszy.

I miłość wraca. Jest. Czujesz ją w sobie. Wtedy dopiero budzisz się do życia i rozglądasz wokół, komu i jak można ją dać innym. Inaczej patrzysz na partnera/partnerkę, mężczyzn i kobiety, rodziców, dziadków, ludzi wokół, relacje, związki. Zaczynasz dawać miłość, nie czekasz jak dotąd aż ona przyjedzie, masz jej tyle, że chcesz się nią dzielić z innymi. Z radością rozglądasz się wokół i dajesz: w uśmiechu, życzliwości, w pokorze, w szacunku do siebie i innych, w radości dawania. A to co wraca do Ciebie z powrotem… po wielokroć przewyższa Twoje oczekiwania. Tak, teraz dopiero czujesz się kochany/kochana. Wzruszony/wzruszona dziękujesz, że masz miłość w sobie, czujesz nią i z radością dzielisz się nią z innymi. Ta zmiana perspektywy odczuwania i dawania/brania miłości, zmienia Ciebie całkowicie i Twój świat wokół. Języki miłości pomagają ją wyrażać i pełniej odczuwać.

Działaj w tym kierunku… Naprawdę warto 🙂